sobota, 30 sierpnia 2014

Wycinanki, czyli pomysł na zabawę w deszczowe popołudnie

Jakiś czas temu dostałam od mojej cioci-nauczycielki karty do pracy plastycznej dla dzieciaków. Iga uczy się używać nożyczek, a wykonanie prac z tych kart wymaga właśnie wycinania więc pomysł bardzo mi się spodobał. Jako, że było to na początku lata, pogoda dopisywała, a każdą wolną chwilę spędzałyśmy na powietrzu, karty zdążyły się przykurzyć zanim wreszcie ich użyłyśmy. W końcu w któreś popołudnie deszcz zatrzymał nas w domu i wzięłyśmy się do pracy.


środa, 27 sierpnia 2014

Jak kreatywnie zająć dziecko bez telewizora - koraliki

Tworzenie bransoletek i wisiorków z kolorowych koralików to nowe hobby Igi. Moje w jakimś sensie też bo choć na ogół pracuje samodzielnie, dając mi chwilę na zajęcie się swoimi sprawami, zdarza się, że uprze się na wspólne "koralikowanie". No i siedzimy i nawlekamy te koraliki. Swoim nowym hobby mała zaraziła się od koleżanki. 



wtorek, 26 sierpnia 2014

Iga powiedziała

Dzieci jak to dzieci, mają to do siebie, że są bezpośrednie i kreatywne w swoich wypowiedziach. Gdy ja i moje rodzeństwo byliśmy mali nasza ciocia nagrywała nas na starym kasprzaku. Co prawda nagrywała jak śpiewamy i mówimy wierszyki, co często wychodziło dość śmiesznie, ale czasem udało jej się też wyłapać jakiś śmieszny tekst. 



wtorek, 19 sierpnia 2014

Jak wykorzystać patyczki po lodach?

Do nauki liczenia! Pomysł podsunęła mi ciocia, która jest nauczycielką w klasach 1-3. Przy okazji sprezentowała mi tyle patyczków do liczenia, że starczyłoby dla całej klasy dzieci :) Patyczki są kolorowe i plastikowe (na początku nie zorientowałam się, że są po lodach), wykorzystując je do zabawy nadajemy im nowe życie (tak, tak... uwielbiam eko-recykling), ale wykorzystania drewnianych odradzam bo jak się ubrudzą to nie da się ich umyć. Nasz zestaw do liczenia uzupełniłam o cyferki napisane na kolorowym bloku technicznym. Tak wyposażone zabrałyśmy się do liczenia. 


wtorek, 5 sierpnia 2014

Prosty przepis na ciasto z jabłkami

Przepis dostałam od znajomej, która tak go zachwalała, że postanowiłam się skusić na pieczenie ;) Przepis jest nie tylko prosty, ale i szybki. Idealnie nadaje się jeśli chcemy piec z dzieckiem. Wykorzystałam go już raz przy pomocy Igi, zamierzam się właśnie do drugiego podejścia. Tym razem bez Małej bo jeszcze śpi :)