środa, 27 sierpnia 2014

Jak kreatywnie zająć dziecko bez telewizora - koraliki

Tworzenie bransoletek i wisiorków z kolorowych koralików to nowe hobby Igi. Moje w jakimś sensie też bo choć na ogół pracuje samodzielnie, dając mi chwilę na zajęcie się swoimi sprawami, zdarza się, że uprze się na wspólne "koralikowanie". No i siedzimy i nawlekamy te koraliki. Swoim nowym hobby mała zaraziła się od koleżanki. 






Dlaczego warto zachęcić dziecko do takiej zabawy? Jest kreatywna, duży wybór kolorowych koralików sprawia, że za każdym razem tworzy coś nowego. Dziecko uczy się samodzielności, a przy okazji rozwija sprawność rączek. Rodzic zyskuje trochę czasu dla siebie, albo ma okazję pobawić się kreatywnie ze swoją pociechą. Koralikowa bransoletka czy korale to też dobry (i prosty w wykonaniu) pomysł na prezent dla babci, cioci, mamy, a nawet taty (mój mąż ma już komplecik, który musi nosić po domu:) ). No i ostatni plus: koraliki nie są drogie, za każde z opakowań widocznych na zdjęciu zapłaciłam 5 zł, ale trzeba uważać żeby się na chińszczyznę nie naciąć. Pierwszy, o wiele większy zestaw koralików, kupiony dzień wcześniej, ku rozpaczy Igi trafił do kosza bo po jego otwarciu w pokoju aż zaśmierdziało chemią.


Co za skupienie ;)


I gotowe:



3 komentarze:

Z dala od miasta pisze...

oj mojej Żabie na pewno by sie spodobało :-)

Agnieszka W pisze...

Moja córcia też lubi nawlekać.

Matka Prowincjonalna pisze...

Sama zaraziłam się koralikowanie, daj znać, gdzie kupujecie zestawy, w pasmanterii, czy takie gotowe zestawy do tworzenia koralików. Fajna spawa, że jeszcze do tej pory na to nie wpadłyśmy :)