sobota, 8 lutego 2014

Bawimy się w pocztę...

W ostatnim czasie przyszło do mnie kilka listów poleconych. Ponieważ każda wizyta listonosza wzbudziła zainteresowanie Igi, zdecydowałam się wykorzystać ten fakt żeby zapoznać ją z tradycyjną formą listów, których używa się teraz sporadycznie. W ten sposób mała nie tylko dobrze się bawiła, ale też nauczyła się czegoś nowego. Ponieważ skończyły mi się koperty, wykonałyśmy kilka samodzielnie. Użyłyśmy do tego szablonu pobranego z internetu, najlepiej sprawdził się ten tutaj: szablon_koperta. Żeby koperty nie były nudne i nie wyglądały smutno, cześć z nich wykonałyśmy z kolorowego papieru:


Następnie zabrałyśmy się za przygotowanie znaczków. Za pomocą nożyczek z ozdobnymi końcówkami wycięłam z samoprzylepnego papieru kolorowego kilkanaście kwadratów różnej wielkości. Iga wykończyła znaczki zdobiąc je naklejkami. 


Po przyklejeniu znaczków na koperty, nadszedł czas na zabawę w panią z poczty - stemplowanie znaczków. Iga spełniła się w tej roli świetnie. 


Na końcu pomogłam jej podpisać koperty, po prostu kierowałam jej rączką gdy pisała.


Do tak wykonanych kopert włożyłyśmy rysunki dla adresatów, włożyłyśmy w większe koperty i udałyśmy się na pocztę. Iga sama poprosiła panią o znaczki, ponaklejała je na koperty i wrzuciła do skrzynki. Była z siebie bardzo dumna i już pyta kiedy znowu coś wyślemy. Pewno niedługo :)


PS poczta polska dała ciała. Wysłałyśmy listy priorytetem, pani zapewniała, że w ten sposób dotrą na drugi dzień (odległość między miastami to tylko 30 km) i nie dotarły ;/


1 komentarz:

NitkaFantazji pisze...

super pomysł:) prześliczne te listy:) pewnie dziadkowie ucieszą się z takiej niespodzianki :)