niedziela, 16 listopada 2014

Malowanie stopami

Lubimy malować. Nie da się tego ukryć, wystarczy chociażby spojrzeć na pękate teczki wypełnione malunkami czy chociażby na kilka naszych postów. Malujemy dość często i dlatego też zawsze staram się urozmaicić każdą taką zabawę stosując inną technikę. Tym razem padło na malowanie stopami. Chodziło mi to po głowie już od jakiegoś czasu jednak zawsze coś powstrzymywało mnie od kupienia dużego arkuszu szarego papieru, tak więc gdy po nowej kanapie został nam ogromny kawałek tektury falistej w którą była owinięta, nie było już wymówek :) 



Jak się zapewne domyślacie Idze bardzo spodobała się ta zabawa. Radośnie biegała po tekturze i z chęcią brudziła się farbami. Cała. Założyłam jej ubranka "specjalnie do brudzenia". No i użyłyśmy farb do malowania palcami (nie sprecyzowali którymi :P), które mają taką lekką konsystencję i łatwiej się spierają więc jeśli ktoś nie lubi lub nie chce się bardzo brudzić to polecam. 




Podobno w każdym dorosłym tkwi coś z dziecka. Coś w tym chyba jest, bo w którymś momencie nie wytrzymałam, ściągnęłam skarpetki i sama zaczęłam malować stopami. Ręce też później ubrudziłam więc nawet nie miałam jak zrobić zdjęć. Zabawa była przednia :)

3 komentarze:

Matka Prowincjonalna pisze...

Podziwiam, że miałaś ochotę na taki bałagan, ale fajna sprawa :)

KreatywnaMamaKreatywneDziecko pisze...

Z bałaganem nie było źle, nauczyłyśmy się już szybko go ogarniać :)

Noc Majowa pisze...

Łe no super, ale szaleństwo! :-D